2020.03.19. Babia Góra z Mędralową

                   Witam :-)
  No i nastał nam ostatni dzień tegorocznej zimy więc jak nie teraz to kiedy - dopiero za rok? Według uczonych mędrców w piśmie wiosna przychodzi do nas coraz wcześniej. Dawnymi czasy zawsze kojarzono jej nadejście z dniem 21 marca a teraz przyspieszyła na marca dzień 20. A prorokują już na przyszłość żeby przygotować się na jej powitanie już na 19 , też marca :-) Ja jadąc zaniepokojony brakiem wiernego przyjaciela ujrzałem go dopiero świecącego nad Krakowem. Pięknie niziutko zawieszony nad miastem przyjął formę wesołego rogalika:-) Minąwszy Kraków tyle go widziałem więc pognałem dalej. Zostawiwszy samochód na parkingu w Markowej do schroniska szedłem praktycznie bez śniegu. Po drodze ani żywego ducha , a i schronisko na Markowych Szczawinach wyglądało jakby wymarłe. Powyżej śniegu już sporo i dosyć ślisko miałem więc okazję wypróbować raczki kupione na ukraińską wyprawę do tej pory oczywiście głęboko schowane w czeluściach plecaka :-) Ale dalej szło się super , inna bajka :-) Pierwszych ludzi spotkałem dopiero na Diablaku który tym razem zaskoczył mnie prawie bezwietrzną pogodą. Taki to już urok tej ,,kapryśnej góry,, jak mawiają starzy górale :-) Z Babiej Góry , najwyższego beskidzkiego szczytu piękna panorama tym razem tylko na zachodnią stronę. Widać ośnieżone Pilsko , Romankę z Rysianką i Baranią Górę ze Skrzycznym i to by było na tyle. Reszta widoków schowała się niestety za zamglonym powietrzem i nawet oddalone stąd o około 45km Tatry były prawie niewidoczne. I tak one ukochane przez niektórych lepiej widzieliśmy w niedzielę z Tarnicy pomimo cztery razy większej odległości:-) Taki to już urok tej ,,kapryśnej góry,, jak mawiają starzy też beskidzcy górale :-) Z tą piękną górą związanych jest kilka legend ... ale to może następnym razem , może już niebawem:-) Schodzę więc tą samą drogą na Bronę skąd dalej na Małą Babią Górę . A jak to wiedzą niektórzy nigdzie tak nie smakuje zimne piwo jak na tym Cylu :-) No niestety dalej na zejściu zaczęły się coraz większe schody. Coraz częściej zapadałem się w momentami wcale niemałym śniegu ale spowodowane to było moim chyba za ciężkim plecakiem:-) Jakoś dobrnąłem do wschodniego wierzchołka Mędralowej który jest jednocześnie najdalej na północ wysuniętą częścią Słowacji. Dawniej w tym punkcie schodziły się historyczne granice Polski , Węgier i ziem śląskich a w czasie II wojny światowej granice Generalnego Gubernatorstwa , III Rzeszy i Słowacji. Stąd jeszcze około pół kilometra do szczytu Mędralowej zwanej też Wielkim Jałowcem. Grupa Mędralowej często zaliczana jest do Beskidu Żywieckiego ale przez niektórych regionalistów należy do Pasma Przedbabiogórskiego i stanowi najwyższy grzbiet Beskidu Makowskiego. I masz tu babo placek:-) Zejście na Halę kamińskiego i w dół do Czartoży obok charakterystycznych trzech piwniczek służących kiedyś do przechowywania płodów rolnych a których tu jeszcze  trochę się ostało. Stąd jeszcze jedno małe podejście i jestem znów na parkingu.
  Zawoja Markowa 700m npm - Schronisko PTTK Markowe Szczawiny 1180m npm - Przełęcz Brona 1408m npm - BABIA GÓRA 1725m npm - Przełęcz Brona 1408m npm - Mała Babia Góra 1515m npm - Przełęcz Jałowiecka 993m npm - MĘDRALOWA 1169m npm - Kolisty Groń 1114m npm - Zawoja Czetoża 690m npm - zawoja Markowa 700m npm
  Ostania zimowa beskidzka wędrówka , 25,5km i 1478m podejścia. Tak się jakoś złożyło , że tą przygodę zaczynałem z Beskidem Makowskim i jakoś tak na Beskidzie Makowskim zakończyłem :-) Ale w regulaminie jest napisane , że można zdobyć i Lubomir , i Mędralową i jest to wtedy Super Zimowa Korona Beskidów - no to super:-) Beskid Żywiecki jest drugim co do wysokości , po Tatrach pasmem górskim w Polsce , a Babia Góra mianowana została Królową Beskidów. Arkusz potwierdzeń można sobie ściągnąć ze strony Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego Oddział Beskid w Nowym Sączu. Na moim brakuje pieczątek z niedzielnej Tarnicy , Babiej Góry i Mędralowej ale gdy wirus szaleje nie zaglądaliśmy do żadnych miejsc pieczątkowych:-) Ale w głowie już są następne pomysły związane z tymi szczytami więc stosowne pieczęcie na pamiątkę na pewno się kiedyś pojawią:-) Dzisiejszy wyjazd miał być dwudniowy z noclegiem po słowackiej stronie i byłoby wtedy dziesięć relacji z wypraw , no ale cóż , takie czasy nastały ze śpimy bezpiecznie w domu . A  że Babia Góra i Mędralowa leżą niedaleko od siebie to i za jednym zamachem można je machnąć:-) W miejscowym sklepie z uwagi na sytuację obsługują tylko pojedynczych klientów , no chyba  że miejscowi , o czym wiedzą już niektórzy:-) I tak kolejna przygoda , Zimowa Korona Beskidów - odkrywanie Beskidów pod pierzyną śnieżną zakończone:-)
      Pozdrawiam jeszcze zimowo :-)
             Łazior Świętokrzyski

Galeria: