2020.02.29. Ostra Hora

                 Witam :-)
   Drugi dzień zmagań z zimową Ukrainą przywitał nas pięknym porankiem. Z hotelowego balkonu mogliśmy znów podziwiać Połoninę Borżawę tym razem w śnieżną szatę ubraną. Po śniadaniu górska ekipa załadowała się do autokaru którym w pół godziny pokonaliśmy 7,2km do drogi do wioski Bukowiec. Stąd jeszcze prawie cztery kilometry dymaliśmy drogą do następnej wsi Perechrestne :-) Wznosząc się od wsi powoli do góry odsłaniają się nam piękne widoki całego pasma Pikuja a nad lasem widać nawet ośnieżone czubki Ostrej Hory. I tak w dobrych humorach dotarliśmy do granicy lasu zza którego nie bardzo się chciało już wychylać :-) Ale w końcu zaczęliśmy podejście do przełęczy pomiędzy wierzchołkami Ostrej Hory no i się zaczęło. Powtórka z dnia wczorajszego gdzie widać za bardzo nie było co natomiast przewiew był pierwszorzędny :-) Z przełęczy na której ciżba zbiła się jako stado jaków wyselekcjonowana ekipa szturmowa w sile ośmiu luda wystartowała na północny wierzchołek Ostrej Hory. Szybko z niego jednak czmychnęliśmy z powrotem poczym naczalstwo ze względów bezpieczeństwa zdecydowało sprowadzić nas na dół. Warunki były iście ekstremalne więc decyzja jak najbardziej słuszna. Tylko trójka śmiałków spotkała się jeszcze przy prawosławnym krzyżu wieńczącym południowy wierzchołek Ostej Hory po czym szukała drogi powrotnej skutecznie zasypanej przez szalejącą zadymę:-) Na szczęście po dotarciu do lasu ślady były doskonale widoczne więc w miarę możliwości ruchowo - konsumpcyjnych  zeszliśmy do Perechrestnej. Po drodze co niektórzy byli tak spragnieni śniegu , że nie obyło się bez najbliższych z nim kontaktów :-) Za to w miejscowym magazinie furorę robił domasznyj nektar przyjmowany przez nas z należytym namaszczeniem :-) Z przystanku Bukowiec znów udaliśmy się w podróż autokarem i tak odbyliśmy podróż do hotelu ciut szybszą od porannej - było z górki :-) Częściowo zdobyliśmy niedocenianą przez wielu Ostrą Horę a niesłusznie bo widoki oferuje przednie :-) No może nie tym razem bo na górze w zasięgu 20m niewiele było widać , ale jednak :-)
   Bukowiec (przystanek) 520m npm - Perechrestne 570m npm - Ostra Hora 1405m npm - Perechrestne 570m npm - Bukowiec (przystanek) 520m npm
  Tego dnia najwytrwalsi pokonali dystans 20km z 1138m przewyższenia. A po obiadokolacji w zaciszu hotelowych pokoi nocne Polaków rozmowy przy znakomitych trunkach :-) Na sali balowej atmosfera była tak gorąca że co niektórzy postradali oprócz głów i odzienie :-) W tanecznych pląsach tej ostatniej nocy towarzystwo czule żegnało się z tym górskim klimatem :-) Trzeci pod względem wysokości szczyt pasma Połoniny Równej którego dwa wyższe wierzchołki mierzą po 1405m npm , wybitna Ostra Hora. Kiedy kilkanaście lat temu nieodżałowany Mieciu ciągnął mnie na nią pierwszy raz zastanawiałem się - po co ? Ani nie najwyższa , ani połoniny za wiele nie oferuje więc jaki sens ? Na szczycie , a pogoda była niezła zrozumiałem , że jest to jeden z piękniejszych szczytów w tym rejonie. I tak teraz stanąłem na Osrej Horze po raz któryś tam (muszę sobie zrobić rachunek sumienia:-) ale za to po raz pierwszy w zimie - i to takiej prawdziwej :-)

         Pozdrawiam serdecznie :-)
                     Kу добру
                   Dla Miecia
          Łazior Świętokrzyski

Galeria: