Z Bukowna do Olkusza 15 kwietnia 2026
Szlak Kordonów Granicznych to pętla rowerowa o długości ok. 21 km, zlokalizowana w okolicach Olkusza i Bukowna (województwo małopolskie). Trasa wiedzie malowniczymi leśnymi ścieżkami, a jej główną atrakcją historyczną jest południowy odcinek biegnący dawną granicą zaborów (między Rosją a Austrią). W tej części prowadzi przez miejsca, gdzie od 1815 roku przebiegała granica państwowa pomiędzy podporządkowanym Rosji Królestwem Polskim i Rzeczpospolitą Krakowską, a potem cesarstwem Austro-Węgier. Na trasie można zobaczyć miejsca, gdzie wznosiły się rosyjskie posterunki graniczne zwane kordonami i kamienne kopce, którymi oznaczano przebieg samej granicy. Szlak ten powstał w ramach szerszej koncepcji stworzenia rowerowo-pieszego szlaku prowadzącego dawną granicą zaborów rosyjskiego i austriackiego z Mysłowic, gdzie także dochodziła granica zaboru pruskiego (tzw. trójkąt trzech cesarzy), aż po rejon Krakowa. Ta zaborcza granica pozostawiła ślad po dzień dzisiejszy. Obecna granica administracyjna pomiędzy powiatami olkuskim a chrzanowskim (gminami Olkusz i Trzebinia) i miastem Jaworzno to dawna granica zaborów.
Przejazd rowerowy rozpocząłem w Bukownie, osadzie przemysłowej w powiecie olkuskim, która prawa miejskie uzyskała w 1962 roku. Stąd udałem się na południowy-zachód przejeżdżając ponownie przez lasy, gdzie znajduje się Kompas z Bukowna, największy na świecie znak geodezyjny, powstały na skutek odpowiedniego nasadzenia drzew i tworzący gigantyczną strzałkę pokazującą kierunek północny. Kompas Bukowna znajduje się nieopodal osady leśnej Bór Biskupi, obecnie będącej częścią Bukowna. W pobliżu Boru Biskupiego dotarłem do miejsca, w którym znajdował się dawny posterunek graniczny i stąd szlakiem rowerowym rozpocząłem jazdę w kierunku kolejnego dawnego posterunku granicznego Podlesie, poruszając się duktem leśnym na północ od dawnej granicy zaborów. Podczas wcześniejszej wycieczki przejechałem ten odcinek, jadąc wzdłuż granicznego potoku Jaworznik. Od miejsca, gdzie umiejscowiono kordon (posterunek graniczny) Podlesie jechałem ściśle wzdłuż dawnej granicy. W pobliżu kolejnego kordonu Ćwięk odnalazłem w lesie samotną mogiłę (może powstańczą?). W maju 1863 roku opodal kordonu na Ćwięku granicę zaborów przekroczył oddział powstańców styczniowych, w którego skład wchodziła także Legia Cudzoziemska dowodzona przez Włocha, płk Francesco Nullo, który dzień później zginął w bitwie pod Krzykawką. Kolejny kordon położony jest w miejscu zwanym Złamaną Granicą przy historycznym trakcie z Olkusza do Chrzanowa. Nazwa pochodzi od charakterystycznego załamania granicy, która pod dużym kątem zmienia swój kierunek.
W Niesułowicach, miejscowości położonej obecnie na granicy powiatów: olkuskiego i chrzanowskiego znajduje się miejsce gdzie znajdował się dawny rosyjski posterunek celny. Staraniem sołectwa udało się odbudować fragment muru budynku celnego. Ostatnim rosyjskim celnikiem był pochodzący z Gorenic Wawrzyniec Ścigaj. W Gorenicach w lesie Kochman można zobaczyć pozostałości kolejnego posterunku granicznego. W tym miejscu szlak kordonów granicznych skręca w stronę centrum wsi Gorenice, ja zaś jadąc dalej wzdłuż dawnej granicy dotarłem do Paczółtowic, położonych w czasie zaborów na terenie Galicji. To tutaj Józef Piłsudski z drużynami strzeleckimi przekroczył granicę zaboru rosyjskiego, wkraczając do sąsiednich Racławic. Przekroczenie granicy Kongresówki w Racławicach upamiętnił Jerzy Kossak, malując obraz „My Pierwsza Brygada”.
A z Racławic miałem już do pokonania 15 kilometrów do Olkusza, gdzie zakończyłem wycieczkę. Łącznie na rowerze przejechałem prawie 60 kilometrów, w tym ponad 20 kilometrów wzdłuż dawnej granicy zaborczej.
andkoz
























































