2023.10.28. Ogrodzieniec

                    Witam :-)
      Niedaleko Zawiercia, dwa kilometry na wschód od miasta Ogrodzieniec leży wieś Podzamcze znana ze względu na znajdujący się w niej zamek … Ogrodzieniec :-) Warownia usytuowana jest na najwyższym wzniesieniu Jury Krakowsko-Częstochowskiej, mierzącej 516m npm Górze Zamkowej. Zwana też Górą Janowskiego dla upamiętnienia jednego z założycieli Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, podróżnika Aleksandra Janowskiego. Całe wzniesieni usiane jest licznymi jaskiniami i ostańcami skalnymi, a także od północno-wschodniej strony niemieckimi bunkrami z 1944r. Zamek Ogrodzieniec jest największą i najbardziej znaną warownią na Szlaku Orlich Gniazd. Pierwsze w tym miejscu umocnienia warowne z XIIIw zostały zniszczone podczas najazdu tatarskiego w 1241r. W poł. XIVw król Kazimierz Wielki zbudował gotycki murowany zamek darowany później przez króla Władysława Łokietka w 1386r cześnikowi krakowskiemu, Włodkowi z Charbinowic herbu Sulima. Sulimczycy władali zamkiem do 1470r, kiedy to odkupili go krakowscy mieszczanie, bracia Imram i Piotr Salomonowic. Przez następne kilkadziesiąt lat znajdował się w rękach rodów Rzeszowskich, Pileckich i Chełmskich. Ci ostatni przekazali zamek Janowi Bonerowi, którego bratanek Seweryn Boner gruntownie przebudował i rozbudował go w latach 1530-1545. Ród Bonerów należał w ówczesnej Polsce do najbardziej wpływowych i najbogatszych. Przez ślub w 1562r z Zofią, córką Seweryna Bonera zamek znalazł się w posiadaniu marszałka wielkiego koronnego, Jana Firleja. W 1587r zamek zdobyły wojska pretendenta do polskiego tronu, arcyksięcia Maksymiliana. Podczas potopu szwedzkiego przez dwa lata stacjonowały tu wojska szwedzkie częściowo go paląc i rujnując. W 1669r właścicielem ogrodzienieckiego zamku został kasztelan krakowski, Stanisław Warszycki, który częściowo odbudował go. Kolejnym właścicielem warowni została w 1695r rodzina Męcińskich. W czasie Wojny Północnej w 1702r przebywające tu wojska szwedzkie Karola XII wznieciły pożar wskutek którego spłonęła połowa zamku. Obiekt jeszcze kilkukrotnie zmieniał właścicieli, którzy jednak nie podjęli się trudów odbudowy zamku. Z czasem w coraz gorszym stanie technicznym został opuszczony a jego mury zaczęto rozbierać w celu pozyskania materiałów budowlanych. W 1949r rozpoczęto prace konserwatorskie w celu zabezpieczenia zamku w formie trwałej ruiny. Obecnie są one udostępnione do zwiedzania. Zamkowe mury służyły też kilkukrotnie jako plenery filmowe. Na Górze Birów, wzniesieniu leżącym na północ od Podzamcza znajduje się zrekonstruowana średniowieczna osada. Prace archeologiczne wykazały o bytności tu człowieka już u schyłkowego okresu neolitu lub początku epoki brązu. Archeolodzy odkryli także ślady późniejszego grodziska słowiańskiego. W XIIw istniał tu drewniany gród obronny spalony w poł. XIVw podczas walk króla Władysława Łokietka z Czechami. Zniszczony gród nie został już odbudowany a jego funkcję przejął pobliski murowany zamek Ogrodzieniec. Dzisiaj zrekonstruowany gród udostępnia zwiedzającym sympatyczna rodzinka Krudów :-) Pomiędzy obiema warowniami jest widokowa góra zwana Suchy Połeć lub też Suchy Palec na której wschodnim zboczu znajdują się trzy niemiecki bunkry z 1944r. Razem z bunkrami z Góry Zamkowej należały one do część linii umocnień stanowiącej zaporę przed Armia Czerwoną w marszu na Górny Śląsk. Przy drodze do Pilicy znajduje się murowana kaplica, Sanktuarium Matki Boskiej Skałkowej. Stoi ona w miejscu, w którym 14 października 1818r jednemu z mieszkańców Podzamcza na wapiennej skale ukazał się wizerunek Matki Boskiej. Jak z każdym zamkiem tak i z ogrodzieniecką warownią związane są legendy, a chyba najsłynniejsza z nich mówi o wielkim czarnym psie. Podobno jeden z właścicieli zamczyska, kasztelan Stanisław Warszycki choć był świetnym gospodarzem to lubował się też w okrutnym torturowaniu poddanych i znęcaniu się nad kolejnymi swymi żonami. Jedną miał chłostać na oczach poddanych a drugą miał zamurować żywcem by potem wysadzić tą część zamku w powietrze. Jak głosi owa legenda za swe czyny miał zostać porwany przez diabły do piekła skąd zamieniony w czarnego psa straszy na ogrodzienieckim zamku. Ponoć w księżycowe noce pojawia się on na zamkowych murach ciągnąc za sobą wielki łańcuch. No cóż, ponieważ dzień krótki a noc się zbliżała więc razem z Elą, Andrzejem i Markiem czmychnęliśmy do domu :-)
           Pozdrawiam serdecznie :-)
               Łazior Świętokrzyski

Galeria: