Do Szydłowa 27 sierpień 2021

W pewien piątkowy poranek wyjechałem na rowerze z Buska-Zdroju w kierunku Szydłowa.
Pierwszym przystankiem była położona kilka kilometrów za Buskiem miejscowość Bronina, znana  z bitwy, która odbyła się tutaj w dniu 9 września 1939 roku. W walkach wzięły udział jednostki 22 Dywizji Piechoty Górskiej Armii „Kraków” (Podhalańczycy), które stawiły opór silnym oddziałom niemieckim.
Po przejechaniu przez Widuchową, którą już wcześniej odwiedziłem oraz Janinę, gdzie znajduje się kościół pw. św. Wojciecha z 1822 r. dotarłem do rzeki Sanicy zwanej niegdyś Pęcznikiem. Nad tą rzeką w miejscowości Bosowice znajduje się XIX-wieczny dwór, wzmiankowany przez Stamę na jego blogu. W 2020 roku zamieszkiwała w nim para artystów z Krakowa. Obecnie prawdopodobnie dwór wystawiony jest na sprzedaż. Nie udało mi się tego sprawdzić, gdyż brama prowadząca do dworu była zamknięta. Stąd udałem się do położonego w odległości 12 kilometrów na północny wschód Szydłowa
Szydłów jest niewielkim miasteczkiem ze świetnie zachowanym średniowiecznym układem przestrzennym z murami obronnymi, resztkami zamku i bramami miejskimi, dzięki czemu czasem bywa nazywany „polskim Carcassonne”. Okres największego rozkwitu miasto przeżywało w XIV i w XV wieku. Dzięki prowadzonej przez Kazimierza Wielkiego akcji fortyfikacyjnej miasto zostało otoczone murami obronnym. W ich obrębie został wzniesiony kamienny zamek. Największe wrażenie robi Brama Krakowska, dzięki potężnym obwarowaniom. Swój obecny wygląd zawdzięcza częściowej rekonstrukcji w 1946 r. i odnowieniu poczynionemu w 2011 roku. W obrębie murów miejskich zachowało się wiele cennych zabytków, na obejrzenie których warto poświęcić czas i warto tu jeszcze nieraz powrócić.
Ponieważ byłem umówiony z zaprzyjaźnionym małżeństwem z dawnych lat, które od kilkunastu lat mieszka w Grabkach Małych, niedaleko Szydłowa, to niezwłocznie udałem się na spotkanie. Dojeżdżając obejrzałem znany pałac w Grabkach Dużych, zbudowany ok. 1742 r. na zlecenie Stanisława Rupniewskiego. Z pałacem związane są legendy o rzekomo rozwiązłym trybie życia fundatora który długo przebywał w niewoli tureckiej. Podobno stamtąd, oprócz złota i sadzonek przywiózł również kilkanaście kobiet. Z tego powodu pałac często zwany był „haremem”.
Z Grabek udałem się w drogę powrotną, przejeżdżając przez Gorzakiew i Drugnię. Przy drodze w Drugni znajduję się bardzo ciekawa w formie kapliczka przydrożna z XVIII wieku. Jest ona zbudowana w kształcie ściętego stożka i nakryta baniastym hełmem. Z Drugni miałem już niedaleko do Pierzchnicy, gdzie zakończyłem rowerowy przejazd. Łącznie trasa rowerowa liczyła 75 km

andkoz

Galeria: