Tatry - ZbyszekB blog

12-09-2020 Tatry: szlak z Szczyrbskiego Jeziora na Rysy.

W sobotę 12 września br. wspólnie z Dorotą i Markiem wybrałem się w Słowackie Tatry. Naszym celem były Rysy. Wędrówkę rozpoczęliśmy w miejscowości Szczyrbskie Jezioro, położonej u podnóża Tatr Wysokich. Do schronisk położonych przy Popradzkim Stawie powędrowaliśmy czerwonym szlakiem turystycznym tzw. Tatrzańską Magistralą, przez Drygant (Trigant). Drygant to potężny wał usypany przez lodowce niegdyś wypełniające Dolinę Młynicką i Mięguszowiecką. Na wysokości około 1500 m jego grzbiet tworzy rozległy, płaski taras porośnięty niskim lasem.

01-08-2020 Wędrówka szlakami Tatr Zachodnich, przez Giewont i Czerwone Wierchy.

W sobotę 01 sierpnia wędrowałem się w Tatry Zachodnie. Wędrówka rozpoczęła się w Groniku, który jest częścią wsi Kościelisko i prowadziła początkowo Doliną Małej Łąki. Doliną Małej Łąki dotarliśmy na Kondracką Przełęcz. Z przełęczy na chwilę odbiliśmy na Giewont, szczyt na którym bywam rzadko ze względu na natłok turystów.   

25-07-2020 Wędrówka tatrzańskimi szlakami; przez Dolinę Pięcu Stawów Polskich, Świstówki i Morskie Oko.

W sobotę 25 lipca wędrowałem tatrzańskimi szlakami. Wędrówka rozpoczęła się na parkingu w Palenicy Białczańskiej i początkowo wiodła asfaltową drogą prowadzącą  przez Dolinę Białki. Za Wodogrzmotami Mickiewicza opuściliśmy Dolinę Białki i skręciliśmy w Dolinę Roztoki.   

21-04-2018 W poszukiwaniu tatrzańskich krokusów.

W Tatrach trwa wiosna. W dolinach królują wiosenne kwiaty. Pomino, że główny wysyp krokusów już niestety przeminął można ich resztki znaleźć jeszcze w zacienionych miejscach. W wyższych partiach gór leży jeszcze sporo śniegu.

 

30-09-2017 Jesienna wędrówka przez Tatry Zachodnie, Wołowiec i Jamnickie Stawy.

W sobotę 30 września korzystając z ładnej pogody wybrałem się na jesienną wędrówkę przez Tatry Zachodnie. Trasa prowadziła z Chaty Zverovka przez Łataną Dolinę,  przełęcz Zabrat, Rakoń, Wołowiec, Jamnickie Stawy, Wołowiec, Rakoń, Tatliakową Chatę, Rohacką Dolinę z powrotem do Chaty Zverovka. Liczyła 22km przy 1400m przewyższenia.

 

11-02-2017 Zimowa wędrówka do chaty Téryego.

W sobotę 11 lutego korzystając ze słonecznej pogody wybrałem się w Słowackie Wysokie Tatry. Celem wędrówki było schronisko Téryego (słow. Téryho chata) najwyżej położone całoroczne schronisko tatrzańskie (2015 m n.p.m.).Wyżej położone jest tylko schronisko pod Rysami, ale w zimie jest ono zamknięte ze względu na duże zagrożenie lawinowe.
 

25-06-2016 Tatry, okolice Morskiego Oka i Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem.

W pierwszą sobotę lata 2016 wybrałem się w Tatry,  nad Morskie Oko. Trasa wędrówki prowadziła z Palenicy Białczańskiej przez Wodogrzmoty Mickiewicza, Morskie Oko, Czarny Staw pod Rysami, Kazalnicę (2159 m n.p.m.), Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem (2307 m n.p.m.) i powrót tą samą trasą: Kazalnica, Czarny Staw pod Rysami, Schronisko PTTK nad Morskim Okiem, Wodogrzmoty Mickiewicza do Palenicy Białczanskiej. W sumie 22.8km i 1580 m podejść.

 

18-06-2016 Krótka wyprawa w Tatry, z wizytą na Kasprowym Wierchu, Świnicy i Zawracie.

Korzystając z pięknej pogody, w ostatnią sobotę wiosny 2016 wybrałem się na „krótką” wędrówkę po Tatrach. Trasa wędrówki prowadziła Kuźnic przez Myślenickie Turnie, Kasprowy Wierch (1987 m n.p.m.), Beskid (2012 m n.p.m.), Przełęcz Liliowe (przez którą przebiega umowna granica pomiędzy Tatrami Zachodnimi i Wysokimi), Skrajną Turnię (2097 m n.p.m.), Świnicką Przełęcz, Świnicę (2301 m n.p.m.), Zawrat, Zmarzły Staw Gąsienicowy, Czarny Staw Gąsienicowy, Schronisko PTTK Murowaniec, Boczań (1208 m n.p.m.) do Kuźnic. W sumie bez mała 20km i 1660m podejść.

28-07-2013 Krótka wyprawa w słowackie Tatry Wysokie, z wizytą na Koprowym Wierchu.

W ostatnią niedzielę lipca wybrałem się na „krótką” wędrówkę po słowackich Tatrach. Trasa wędrówki prowadziła ze Szczrbskiego Jeziora (Strbske pleso) przez Hińczowe Stawy na Koprowy Wierch (2363 m n.p.m.). Z rana było niemal bezchmurnie, a z nieba „lał się żar”. Z upływem godzin i przebytych kilometrów na niebie pokazały się pierwsze większe chmurki. Początkowo było to nawet przyjemne, bo pojawił się z długa wyczekiwany cień. Jednak w drodze powrotnej ze szczytu, która prowadziła tą samą trasą, z „chmurek” zaczęło intensywnie padać, rozpętała się burza z gradobiciem.